Szymański Marcin


Hmm, wciąż jedyny w swoim rodzaju - Marcin Szymański. Najlepiej swoją historię opisze wam on sam: "Przybyłem z ziemi świętokrzyskiej by skolonizować dzikie połącie przy wschodnim limesie jako weteran wywodzący się ze starej achajskiej rodziny rzeźbiarzy, do której należał słynny maratoński rzeźnik Persów - Geronthos. Czasem odwiedzam znajomych barbarzyńców zza limesu by skosztować ichniego napitku i jadła oraz podyskutować kulturalnie na tamaty polityczne oraz filozoficzne". Podsumowując należy napisać, że rekonstruuje hoplitę greckiego (jako Geronthos) z V w. p.n.e., legionistę z I w. ( Canvs Marcivs Gero) oraz okazyjnie wspiera przeworczyków jako woj Wurmazwigaz ( I- II w. ). Tak wiele twarzy!